TYDZIEŃ LITURGICZNY

DWUDZIESTY DRUGI TYDZIEŃ ZWYKŁY 3–8 IX 2018

PONIEDZIAŁEK

1 Kor 2,1–5; Łk 4,16–30

Słowo Boże: I stanąłem p rzed w ami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. Lubimy słuchać pięknych kazań. Chwalimy staranny język, siłę ekspresji, zastosowane metafory czy przemawiające do wyobraźni obrazy. Lecz to nigdy nie może być najważniejsze. Oczywiście że nie można lekceważyć techniki i solidnego przygotowania do posługi słowa, lecz trzeba pamiętać, że pierwszorzędne znaczenie odgrywa łaska. Fundamentem wiary nie może być wrażenie wywołane przez człowieka, bowiem fundament jest jeden: słowo Boga, które przynosi nam Bożą mądrość. Tej przede wszystkim szukajmy u głosicieli słowa w Kościele.

WTOREK

1 Kor 2,10b–16; Łk 4,31–37

Słowo Boże: Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie z pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Nasze otoczenie naznaczone jest trwałą opozycją między tym, co Paweł nazywa duchem świata a Duchem Świętym. Duch świata oznacza sposób myślenia, gdy w centrum stawia się człowieka, a celem jest maksymalna wygoda i przyjemność. Natomiast Duch Boży, prowadząc nas ku Bogu, najskuteczniej ratuje nas przed nami samymi. Udziela bowiem mocy, która pozwala nam przekraczać nasze ograniczenia. Otwiera perspektywę wieczności. A nade wszystko uzdalnia do wejścia na drogę radykalnej miłości.

ŚRODA

1 Kor 3,1–9; Łk 4,38–44

Słowo Boże: Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga… Duch Święty zespala w jedno wielu ludzi podejmujących różnorakie posługi. A jednak wciąż grozi nam pokusa, by pomijając działanie Ducha, spostrzegać działanie ludzi i kierować się względem na ludzi. Bo oto szukamy natchnionych kaznodziejów, wybieramy specjalne formuły modlitewne, sięgamy po nadzwyczajne nabożeństwa i oglądamy się za skutecznymi świętymi. Lecz czy w tych wszystkich wysiłkach kryje się autentyczne poszukiwanie Boga? Jeśli nadmiernie wiążemy się z „pomocnikiem”, możemy nie usłyszeć samego Pana.

CZWARTEK

1 Kor 3,18–23; Łk 5,1–11

Słowo Boże: Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: „On udaremnia zamysły przebiegłych” lub także: „Wie Pan, że próżne zamysły mędrców”. Próby przewidywania zdarzeń, poszukiwanie najlepszych zabezpieczeń naszego zdrowia czy też opłacalnej lokaty kapitału – to przykładowe działania ludzkiej mądrości, która dobrze czuje się w świecie materii. I nic więcej. Tymczasem do właściwego funkcjonowania potrzebujemy czegoś więcej. Nie potrafimy dobrze żyć, gdy nie widzimy sensu danego czasu, gdy nie znamy celu naszego życia. Dopiero odpowiedzi na te podstawowe pragnienia porządkują nasze czyny i decyzje. I tu potrzebna jest mądrość od Boga.

PIĄTEK

1 Kor 4,1–5; Łk 5,33–39

Słowo Boże: Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga nagrodę. „Nie sądźcie przedwcześnie…” – to ostrzeżenie pojawia się w kontekście rozbieżnych opinii na temat głosicieli słowa Bożego. Za głoszenie Ewangelii biorą się różni ludzie – oceny tych działań mogą być niestety często pobieżne, ponieważ o wartości pracy ewangelizacyjnej decyduje także to, co ukryte – intencja. A tę zna jedynie Stwórca. Dopiero w przyszłości Pan ujawni zamiary serc. Oczom wszystkich ukaże się prawdziwa wartość działania konkretnego człowieka. Zachowajmy powściągliwość w ocenie innych, sami pracujmy z dobrą intencją w sercu.

SOBOTA

Mi 5,1–4a lub Rz 8,28–30; Mt 1,1–16

ŚWIĘTO NARODZENIA NMP

Słowo Boże: Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Gdzie panuje miłość, tam ludzie łączą się we wspólnym budowaniu i stają się zdolni do stworzenia rzeczy największych. Gdy we wspólnym budowaniu więzami miłości złączy się Bóg i człowiek, wówczas powstaje dzieło, które nie ma równych sobie – powstaje Boży człowiek. Korona wszelkiego stworzenia. Wspaniałym dziełem Boga jest Maryja, Niepokalana. Wspaniałym dziełem Boga może być każdy człowiek. Sprawmy Panu radość, bo Boga najbardziej cieszy możliwość „zbudowania” pięknego człowieka. Pozwólmy Panu, by swą łaską rzeźbił nasze życie.

Comments are closed.