SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (35)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

W Ewangelii św. Marka znajduje się opis cudu Pana Jezusa, uzdrowienie głuchoniemego. Jezus „włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się!” (Mk 7,33–34). Cud uzdrowienia głuchoniemego ma znaczenie symboliczne. Przywrócenie słuchu i uzdrowienie mowy można odnieść do małżeństwa i rodziny. W każdej społeczności, ale szczególnie w rodzinie, potrzebne jest wsłuchiwanie się w głos Boga, w głos sumienia i w pragnienia, prośby, żale, pretensje drugiego człowieka. Najpierw trzeba wyprosić u Boga łaskę, aby wsłuchiwać się w Jego słowa, poznawać Jego wolę na każdy dzień, w każdej sprawie. Powołaniem małżonków jest wzajemne pomaganie sobie słowem, świadectwem, modlitwą, aby poznać i przyjąć Bożą wolę. Dla jednego ze współmałżonków drogowskazem, kryterium wymagań, będzie nie tylko Pismo
Święte, ale także nauczanie papieży, Katechizm Kościoła Katolickiego. Dla drugiej strony miarą wymagań będzie opinia otoczenia, czy sumienie, które „mi niczego nie wyrzuca”, na przykład w sprawie korzystania z antykoncepcji. Potrzeba w małżeństwie wiele modlitwy wspólnej, wiele modlitwy wzajemnie za siebie, modlitwy z dziećmi i za dzieci, by rozpoznać i przyjąć Boże światło. Zawsze pomocą jest Maryja i Jej: „Niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Wzajemne słuchanie wymaga pokory, cierpliwości, odrzucenia agresji, obraźliwych słów, odrzucenia złego nastawienia, uprzedzenia do małżonka, dzieci,
starszych rodziców czy teściów. Niekiedy członkowie rodziny przyjmują postawę: „niektórych spraw nie poruszamy, żeby nie dochodziło do konfliktu”. Ustępują, aby uratować – czasem pozorną – zgodę. Wsłuchiwanie się w głos Boga pomaga cierpliwie słuchać drugiego człowieka. Uzdrowienie słuchu i mowy jest wezwaniem do rachunku sumienia i do starania się o to, by słuchać Boga, innych członków rodziny, cierpliwie przekonywać, zawsze przebaczać. „Możliwość obwiniania innych staje się fałszywą ulgą. Trzeba… umieć żyć z własnymi ograniczeniami, a także przebaczyć sobie, abyśmy mogli mieć tę samą postawę wobec innych” (Ojciec Święty Franciszek, adhortacja Amoris laetitia – „O miłości w rodzinie”, p.107).

Propozycja refleksji

Codziennie w wieczornym rachunku sumienia zastanowię się, czy moje myśli o współmałżonku, dzieciach, teściach, a także moje słowa o nich i do nich podobały się Panu Jezusowi?

Comments are closed.