SŁOWA ŻYCIA

JEŚLI KTO CHCE BYĆ PIERWSZYM, NIECH BĘDZIE OSTATNIM ZE WSZYSTKICH

NIEDZIELA: MDR 2,12.17–20; JK 3,16–4,3; MK 9,30–37

Jezus i Jego uczniowie podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich
uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozmawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem
posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.
On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich. Potem wziął dziecko; postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.

Rozważanie

Mówimy, że milczenie jest złotem. Apostołowie przy spotkaniu z Jezusem milczą. Lecz tym razem milczenie jest próbą ukrycia rzeczy niewygodnych. Trudno jest im przyznać się do popełnionego błędu. Trudno przyjąć bolesną prawdę o swoim postępowaniu. Jezus dobrze wiedział, co poróżniło uczniów, i rozumiał ich zakłopotanie powstałą sytuacją. Jednak niczego im nie wyrzucał, nie ganił otwarcie złych reakcji. Zatrzymał się spokojnie, usiadł i zaczął tłumaczyć. Wskazując na dziecko wyjaśnił zasady, które winny obowiązywać wśród Jego uczniów. Także dziś, jeśli słuchamy słowo Boże, rozważamy słowa Ewangelii, Jezus wyjaśnia nam krok po kroku zasady, które winniśmy zachowywać w życiu codziennym. A jeśli popełnimy błąd, nie usłyszymy surowej nagany, lecz płynąca z Jego serca zachętę, by znów wejść na drogę miłości.

(rs)

Comments are closed.