SŁOWA KAPŁANA

JESTEŚMY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM (39)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela” (Mk 10,9) – te słowa Pana Jezusa skierowane są w szczególny sposób do mężczyzny i kobiety, do męża i żony w czasie ich ślubu. Te słowa przyjmują wszyscy małżonkowie obecni na ślubie. To zdanie przyjmują wszyscy, którzy mają obowiązek przekazywać naukę Chrystusa o trwałości i nierozerwalności małżeństwa. Faryzeusze powiedzieli Jezusowi: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić” (Mk 10,4). Pan Jezus odpowiedział im: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem” (Mk 10,5–8). Czytamy w Ewangelii, że uczniowie w domu pytali Pana Jezusa o trwałość małżeństwa. Jezus im powiedział: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. A jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego,
popełnia cudzołóstwo” (Mk 10,11–12). W ciągu wieków chrześcijanie realizowali w życiu małżeńskim Ewangelię miłości i wierności, tę prawdę głosili i tej prawdy bronili. Człowiek w swej słabości i grzeszności tę prawdę łamie, zdradza Boga i współmałżonka. Sobór Trydencki (XVI w.) podał naukę Kościoła katolickiego o sakramencie małżeństwa i nierozerwalności. Tę naukę przypominali Pius XI i św. Jan Paweł II. Tę zasadę uściśla Prawo Kanoniczne. Nauka katolicka przypomina: „małżeństwo ważnie zawarte i dopełnione współżyciem jest nierozerwalne”. Prawo kościelne dopuszcza separację. W sądach kościelnych badane jest, czy nie ma podstaw, aby orzec, że konkretne małżeństwo jest ważne, czy też nieważne. W ostatnich czasach, także w Polsce, wielu ochrzczonych nie zawiera sakramentu małżeństwa, coraz więcej małżeństw się rozpada, rozwiedzeni zawierają ślub cywilny lub żyją nawet bez cywilnego kontraktu. Niemało jest takich, którzy traktują ślub kościelny tylko jako okazję do uroczystego spotkania. Tym bardziej trzeba Bogu dziękować za tych młodych, którzy traktują przygotowanie do ślubu bardzo poważnie i żyją w czystości. Dobrze, że rozwijają się wspólnoty małżeństw i rodzin (np. Domowy Kościół). Trzeba prosić „o łaskę przebaczenia i przebaczenia sobie, przyjęcia pomocy… ponownego próbowania zawsze od nowa” (Ojciec Święty Franciszek, adhortacja Amoris laetitia – „O miłości w rodzinie”, p. 240).

Propozycja refleksji

Co można powiedzieć żonie, która chce się rozwieść, chroniąc dzieci, bo mąż jest alkoholikiem? Co odpowiedzieć komuś, kto twierdzi, że „mieliśmy ślub i źle żyliśmy, teraz nie mamy ślubu i dobrze żyjemy”? l

Comments are closed.