TYDZIEŃ LITURGICZNY

DWUDZIESTY SIÓDMY TYDZIEŃ ZWYKŁY 8–13 X 2018

PONIEDZIAŁEK

Ga 1,6–12; Łk 10,25–37

Słowo Boże: Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ziarno ewangelicznego słowa może paść na miejsce pełne cierni. Owszem, wyrośnie, lecz szybko zagłuszą je ciernie. O tym niebezpieczeństwie mówił Jezus. Paweł doświadcza tego na własnej skórze. Jest zaskoczony tym, że niedawno ochrzczeni ulegają wpływom osób, które sieją zamęt. Przejrzyste słowo Jezusowego nauczania łatwo pomylić, wręcz zamienić na miałkie słowo demagogów. Dlaczego? Bo jest atrakcyjne. Podane w dobrym opakowaniu. Tymczasem świat myśli rozstrzyga jedno kryterium – kryterium prawdy.

WTOREK

Syr 39,1–3.4c–11; Łk 10,38–42

Święto bł. Wincentego Kadłubka

Słowo Boże: Mąż uczony szukać będzie mądrości starszych pokoleń i będzie zajęty proroctwami. Zachowa opowiadania ludzi znakomitych i wnikać będzie w tajniki przypowieści, wyszukiwać będzie ukryte znaczenie przysłów i zajmować się będzie zagadkami przypowieści. Autor natchniony wskazuje na ważną umiejętność: jest nią właściwe odczytywanie rzeczywistości. Wielu bowiem wybiera drogę najprostszą: zadowalają ich pobieżne sądy, nie widzą potrzeby głębszej refleksji, ich percepcja realizuje się najczęściej na poziomie emocji. Słowo Boże przeciwnie, zachęca do szukania
ukrytych znaczeń, bo te dopiero tworzą pełny ogląd rzeczywistości. Człowiek, który nie rozwinął umiejętności namysłu nad tym, co się dzieje wokół niego, sam skazuje się na niebezpieczeństwo głupoty.

ŚRODA

Ga 2,1–2.7–14; Łk 11,1–4

Słowo Boże: Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych, ale żebyśmy pamiętali o ubogich, co też gorliwie starałem się czynić. Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem. Paweł został wprost przez Jezusa wezwany do głoszenia Ewangelii. Jak Dwunastu, został wezwany do pracy w Kościele. Nie na własną rękę, nie poza wspólnotą założoną przez Jezusa. Stąd jego staranie, by swe działania poddać osądowi Kościoła, Apostołom. Szczególnie dziś Paweł może nas uczyć trudnej umiejętności łączenia dwóch postaw. Z jednej strony rozumie jak wielką wartością jest wspólnota i panujące w niej jedność i zgoda – i o to zabiega. Równocześnie zachowuje swoje zdanie i potrafi upomnieć nawet Piotra, gdy ten popełnił błąd.

CZWARTEK

Ga 3,1–5; Łk 11,5–13

Słowo Boże: Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? Dziś bardziej niż kiedyś ulegamy pokusie, którą nazywamy samozbawieniem. Zapominając o Bogu, podejmujemy wysiłki, które, uważamy, przyniosą nam pełnię szczęścia. Lecz ta sama pokusa pojawia się również w sercach ludzi gorliwie wierzących. Prowadzeni pragnieniem doskonałości, usiłują zapewnić sobie zbawienie. Lecz nie tyle liczą na łaskę Ukrzyżowanego, ile bardziej na swe sprawiedliwe
uczynki, za które – wydaje się – powinni być zbawieni. Tymczasem zbawienie zawsze jest łaską. A dobre uczynki człowieka to znak, że łaska jest przyjmowana.

PIĄTEK

Ga 3,7–14; Łk 11,15–26

Słowo Boże: Zrozumiejcie, że ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama. I stąd Pismo już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: „W tobie będą błogosławione wszystkie narody”. I dlatego ci, którzy żyją dzięki wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. Paweł krok po kroku tłumaczy mieszkańcom Galacji fundamentalną wartość wiary. Wspomina ojca wiary, Abrahama. Patriarcha był błogosławiony, bo uwierzył Panu. Równie błogosławiony jest każdy człowiek, który polega na swoim Stwórcy. Dramat zaczyna się gdy braknie wiary,
a pozostają zewnętrzne jej znaki. Również modlitwa może być działaniem czysto ludzkim, zewnętrznym i bezowocnym, jeśli nie wyrasta z korzenia wiary. Jeśli więc spostrzeżemy jakikolwiek brak w wierze, nie wahajmy się błagać o łaskę wiary mocniejszej i głębszej.

SOBOTA

Ga 3,22–29; Łk 11,27–28

Słowo Boże: Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą. Hasła antydyskryminacyjne stały się niemal znakiem rozpoznawczym wielu współczesnych grup politycznych czy społecznych. Tymczasem nie jest to żadna rewolucyjna nowość. Prawdziwą rewolucją było to, o czym mówi do Galatów św. Paweł. We wspólnocie Kościoła, wobec Boga nie ma znaczenia narodowość, stan społeczny czy płeć człowieka. Liczy się wiara, która sprawia, że każdy
jest cenny w oczach Stwórcy, za każdego Jezus oddał swe życie, każdy może cieszyć się darem łaski zbawienia. Każdy jest dziedzicem obietnicy.

Comments are closed.