BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (67)

OJCIEC KŁAMSTWA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ostre słowa Jezusa, wypowiedziane w polemice z uczonymi w Piśmie, na terenie świątyni jerozolimskiej, odsłaniają czym jest Ewangelia. To nie piękne opowiadania, to nie świat spokoju i wzajemnej życzliwości – to ostre spięcie, jakie istnieje między prawdą i kłamstwem, życiem i śmiercią. Jezus odsłania i po imieniu nazywa potęgę swego przeciwnika, który Go nienawidzi, oraz metody jakie on stosuje. Ten fragment Ewangelii nie jest dla dzieci, a nawet młodzież jeszcze do niego nie dorasta. Jest wyłącznie dla ludzi w pełni odpowiedzialnych, którzy są realistami i wiedzą, w jakim świecie żyją. Rzekł do nich Jezus: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od
początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście” (J 8,42–47). Szokuje odwaga Jezusa, który nazywa swoich rodaków synami diabła, a siebie Synem Ojca Niebieskiego. Już takie słowa były ładunkiem wybuchowym. Wystarczyła iskra, aby doszło do eksplozji. Jezus wyraźnie mówi, że Jego przeciwnicy nie znają Boga prawdziwego, jakim jest Jahwe, bo nie widzą w Nim Ojca, który ma Syna. Ten Syn stał się człowiekiem, aby swoich rodaków, jako Braci, wprowadzić do domu swego Ojca. Jednak rodacy, a zwłaszcza ich przywódcy, nie dostrzegają Boga Ojca i nie uznają Jego Syna, który z nimi rozmawiał. Jezus jasno stwierdza, że Żydzi są do dyspozycji swego ojca, którym jest diabeł, a ten posługuje się kłamstwem i jest ojcem kłamstwa, bo w raju okłamał Ewę i Adama. Kolejny rys diabła jest zawarty w nazwaniu go przez Jezusa zabójcą, bo wprowadził pierwszych rodziców na drogę śmierci i wciąż śmiercią się posługuje. Został stworzony przez Boga w świecie prawdy, ale w niej nie wytrwał i obecnie prawdy w nim nie ma. Metodą diabła jest okłamywanie. On prawdy nie przekazuje. Jezus zaś jako Syn Boga ją przekazuje, a ci, którzy żyją w kłamstwie, Jemu nie wierzą, czyli nie przyjmują prawdy, bo dobrowolnie wybrali zakłamanie i w nim żyją. Wiadomo, że grzech jest zawsze
okłamywaniem siebie i innych. Jezus wprost pyta: Kto z was udowodni Mi grzech? Był bez grzechu i nigdy go nie popełnił. Przyszedł wybawić ludzi ze świata zakłamania i grzechu, a może to uczynić jedynie z tymi, którzy przyjmą Jego naukę i zdecydują się na życie w świecie prawdy. Bóg jest Prawdą – i dlatego można Mu wierzyć, bo nigdy nikogo nie okłamuje. Umiłowanie prawdy i wierność prawdzie jest fundamentem zaufania. Kłamcy prawdy nienawidzą. Słowa wyjątkowo aktualne, bo głośno mówi się, że żyjemy w świecie postprawdy, czyli całkowitego jej porzucenia. To publiczne oświadczenie, że ludzi wierzących Bogu i Chrystusowi już jest tak mało, że nie należy się z nimi liczyć. Współczesny świat jest imperium kłamstwa, zarządzanym przez ojca kłamstwa.

Comments are closed.