BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (68)

JESTEŚ OPĘTANY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Słowa Jezusa w ósmym rozdziale Ewangelii św. Jana są tylko dla głęboko wierzących i odważnych; kto tych dwu przymiotów nie posiada, nie powinien ich czytać, bo nie jest w stanie ich zrozumieć. Jeśli bowiem odczyta się je aktualnie, to wprowadzają w sam środek potężnego cyklonu, z jakim mamy do czynienia na ziemi. Chodzi o cyklon w wymiarze wartości nie tylko ciała, ale i ducha, nie tylko doczesności, ale i wieczności. Elita Żydów polemizująca z Jezusem uznaje Go za opętanego: Odpowiedzieli Mu Żydzi: „Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?”. Jezus odpowiedział: „Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mnie znieważacie. Ja nie szukam własnej chwały. Jest Ktoś, kto jej szuka i sądzi. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”. Rzekli do Niego Żydzi: „Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?” (J 8,48–53). Jezus nie ma pretensji o to, że uważają Go za opętanego, ale zdecydowanie stwierdza, że nie jest opętanym. Dla posłusznych szatanowi i żyjących w kłamstwie opętanym jest ten, kto żyje w prawdzie. Jezus to odsłania bardzo jasno. On jest czcicielem Ojca, czyli Boga Abrahama, a przeciwnicy Go za to znieważają. Kim zatem oni są? Jezus szuka chwały Ojca, a nie własnej. Dla Niego najwyższym autorytetem jest Ojciec. Ojciec szuka swej chwały, którą oddają Mu stworzenia, jeśli pełnią Jego wolę. On bowiem każde stworzenie powołuje do życia w ściśle określonym celu. Każde z nich ma określone przez Niego zadanie. Jeśli zadanie wykonuje dobrze, to Ojciec jest dumny ze swego dzieła – i na tym polega Jego chwała. Jezus przypomina, że Ojciec nie tylko szuka swej chwały, ale i sądzi. Każde stworzenie, jeśli pełni Jego wolę – nagradza, jeśli nie pełni – karze. Po takim stwierdzeniu Jezus mówi, że ci, którzy Mu uwierzą i wprowadzą w życie Jego naukę, nie zaznają śmierci i żyć będą na wieki. Ta wypowiedź zbulwersowała słuchaczy. Myśleli tylko po ludzku, o myśleniu po Bożemu – czego oczekiwał Jezus – nie było mowy. Uznali, że Jezus kasuje śmierć. Przez taką wypowiedź Jezus – ich zdaniem – stawiał się wyżej niż Abraham, który umarł. Tylko człowiek wierzący rozumie wypowiedź Jezusa, bo myśli po Bożemu, a więc wie, że Bóg jest Panem śmierci i może ją zlikwidować. My znając fakt zmartwychwstania Jezusa rozumiemy, jak to jest możliwe. Żydzi nie chcieli słuchać prawdy przekazywanej przez Niego, bo ich myślenie było ludzkie, a nie Boże. Prawda o życiu wiecznym oraz o zmartwychwstaniu dopiero była zapowiadana i nawet współcześni Jezusowi przedstawiciele inteligencji Żydów, jakimi byli saduceusze, tej prawdy nie przyjmowali. Ostry dialog Jezusa z przedstawicielami hierarchii świątynnej prowadzi do postawienia Mu przez nich pytania: Kim Ty siebie czynisz? Czyli: za kogo się uważasz? Chodziło im o wypowiedź Jezusa, aby na jej podstawie mogli Go kamienować. Nie pytali: „Kim Ty jesteś?”, tylko: „Kim Ty siebie czynisz?”. Ewangelia to osobiste spotkanie z Bogiem Ojcem, z Jego Synem Jezusem oraz przejście na Ich sposób myślenia i działania.

Comments are closed.