BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (70)

UZDROWIENIE NIEWIDOMEGO

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Kolejny cud w szabat. Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice?”. Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata”. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloam” – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc (J 9,1–7). Nieszczęście niewidomego. Kalectwo od urodzenia. Uczniowie łączą jego kalectwo z grzechem rodziców. Jezus stwierdza zdecydowanie: To kalectwo nie jest karą za grzech. Wiadomo, że wszystkie choroby, kalectwa i śmierć są z powodu Adama i Ewy. One są elementem dziedzicznym i dotykają w różnym stopniu wszystkich potomków pierwszych rodziców. Za te dziedziczone nieszczęścia w stu procentach odpowiada Adam. Ale Bóg może wszystko wykorzystać dla dobra. Skutki grzechu Adama również. Cud, którego Jezus dokona na kalekim, jest obrazem tego, jak Bóg przemienia skutki rajskiego grzechu. Każdy kto grzech popełnia jest za niego odpowiedzialny; a jeśli nie popełnia, winien zapytać Boga, jak wykorzystać swoją chorobę, kalectwo lub śmierć. Bóg zawsze na to pytanie – o ile jest stawiane z wiarą – odpowie. Dostrzeżenie sensu choroby jest sto razy ważniejsze niż uleczenie z niej. Dla wierzących w Chrystusa choroba czy kalectwo, a nawet śmierć, są zadaniem do wykonania. Bóg czeka na wykonanie. Jezus przybył na ziemię, aby zgładzić grzech Adama, a zarazem aby wyleczyć wszystkie choroby i kalectwa, wykorzystując je do uzdrowienia, czyli
zbawienia tak chorego, jak i innych. Jezus wtajemnicza uczniów w to działanie. Na człowieku chorym czy kalekim mają się objawić sprawy Boże. Jezus sygnalizuje, że jest światłością świata i dlatego tam gdzie jest, można podziwiać dzieła Boże. Zapowiada jednak, że zostanie usunięty, bo liczba Jego wrogów rośnie. I wtedy zgaśnie światłość świata. Wszystko zostanie pogrążone w ciemnościach. Te słowa zapamiętał św. Jan
Ewangelista i zapisał. On na Golgocie odkrywał jak słońce się zaćmiło; stopniowo wchodził w bogactwo słów swego Mistrza. Na tym polega wtajemniczenie. To długi proces. Po tym wyjaśnieniu Jezus działa, a przez Niego działa Ojciec Niebieski. Mimo szabatu Jezus ze swej śliny czyni trochę błota, maże nim oczy i poleca niewidomemu umyć się w sadzawce. Gdy ten to uczynił odzyskał wzrok i wrócił do Jezusa. To uleczenie stało się sensacją.
A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?”. Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Mówili więc do niego: „Jakżeż oczy ci się otwarły?”. On odpowiedział: „Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem”. Rzekli do niego: „Gdzież On jest?”. On odrzekł: „Nie wiem” ( J 9,8–12). J ezus j uż u sunął się z pola widzenia. Uzdrowiony znał Jego imię. Teraz cudowne uleczenie było w centrum uwagi wszystkich.

Comments are closed.