TYDZIEŃ LITURGICZNY

PIERWSZY TYDZIEŃ ADWENTU 3–8 XII 2018

PONIEDZIAŁEK

Iz 2,1–5; Mt 8,5–11

Słowo Boże: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: „Chodźcie, wstąpmy na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami”. Nadchodzi szczególny okres, który prorok nazywa końcem czasów, gdy łaska Boga zajaśnieje ponad wszystkim. A wówczas narody uznają wielkość Bożego daru i jednoznacznie wybiorą drogę, którą odkryli – drogę ku Bogu. Koniec czasów, czas ostateczny już zatem trwa. Na całym świecie głoszona jest Ewangelia. Czy wszyscy odkrywają jej blask? Czy wszyscy chętnie uczą się Bożych dróg? Bynajmniej. A jednak słowa proroka spełniają się na naszych oczach. Bo ja jestem pierwszym, który winien usłyszeć słowo Pana i podążyć Jego drogą.

WTOREK

Iz 11,1–10; Łk 10,21–24

Słowo Boże: Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą z sobą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadł słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry. Mówiąc o czasach mesjańskich prorok snuje wizję, która wydaje się baśniową opowieścią. Na pewno niemożliwą do zrealizowania. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że kiedyś zwierzęta zmienią swoją naturę. Nie, niemożliwe mrzonki. A jednak autor natchniony mówi coś bardzo ważnego. Rysując nowy porządek świata chce nas przekonać, że to, co niemożliwe dla człowieka, jest osiągalne dla Boga. Że łaska Pana przekracza nie tylko nasze możliwości, ale też nasze wyobrażenia. A nowy świat, pełen harmonii, będzie wyłącznie darem Pana.

ŚRODA

Iz 25,6–10a; Mt 15,29–37

Słowo Boże: W owym dniu Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win… Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów i całun, który okrywał narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza… Gdy głód był bardzo powszechnym doświadczeniem, uczta oznaczała spełnienie marzeń. Obraz uczty służy prorokowi, by powiedzieć o nagrodzie czekającej zbawionych. Zbawienie to nic innego jak spełnienie najgłębszych ludzkich pragnień, przede wszystkim pragnienia miłości. Kochać i być otoczonym miłością – ponad to nie ma nic ważniejszego. Pożądając miłości często popełniamy błędy. Również kochając nie potrafimy tego zrealizować właściwie. Jedynie Pan, źródło prawdziwej miłości, powoli zrywa zasłonę naszej niemocy. Tak zmierzamy ku zbawieniu.

CZWARTEK

Iz 26,1–6; Mt 7,21.24–27

Słowo Boże: Mamy miasto potężne; On jako środek ocalenia umieścił mur i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą skałą! Opisywane przez proroka miasto jest symbolem bezpieczeństwa. Pośród licznych zagrożeń (wróg, dzikie zwierzęta, zbójcy, żywioły) dobrze jest znaleźć trwałe schronienie. To zapewnia miasto – to zapewnia moc Boga. Boża ochrona dostępna jest człowiekowi, który potrafi zaufać. Moc Boga nie ujawni się nigdy w człowieku ogarniętym pychą. Po prostu w ludzkim sercu nie ma wówczas miejsca na Boga
i Jego działanie. Ufający Panu swoim zaufaniem tworzy w sobie przestrzeń, którą może wypełnić Pan. Wtedy prawdziwie stoimy na skale.

PIĄTEK

Iz 29,17–24; Mt 9,27–31

Słowo Boże: Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i powodują odprawę sprawiedliwego z niczym. Nadchodzi czas radości dla pokornych. Czy to możliwe, skoro wokół są nieprawi i czyny ich boleśnie ranią? Co mogą czynić dotknięci nieprawością nieprawych? Przede wszystkim nie mogą sami stać się źródłem nieprawości. A zmierzają w tym kierunku, jeśli wejdą na drogę odwetu. I nie musi to być nawet odwet na miarę doznanej krzywdy. Wystarczy zazdrość, ukryta złośliwość czy drwina. Nawet gdy reakcja ukryta jest w sercu. Każdy odwet zniewala. Natomiast pragnienie sprawiedliwości pozwala stanąć przy Chrystusie. I to jest radość prawdziwa.

SOBOTA

Rdz 3,9–15; Ef 1,3–6.11–12; Łk 1,26–38

UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP

Słowo Boże: Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie… Apostoł zapisał słowa modlitwy, gdy w porywie serca wielbił Boga. Bóg jest wielki sam w sobie. Przez to, że jest Bogiem. Bóg jest wielki przez swoje czyny. Bóg jest wielki jeszcze bardziej w tym, że darzy nas swym błogosławieństwem. Powodowany miłością widzi każdego z nas jako świętego i nieskalanego. Zjednoczonego z Nim, bośmy przeznaczeni dla Niego. Ten projekt Bóg wpisał w serce każdego z nas. Maryja jest tą, która pierwsza w całości zrealizowała Boży projekt dotyczący Jej życia. Dziś zachęca nas do tego samego.

Comments are closed.